istanbul, istanbul olalı … – 14.05.2007

dopiero kiedy przyjechalam do stambulu, uswiadomilam sobie, jak bardzo uwielbiam to miasto i jak bardzo brakowalo mi wszystkiego co, tureckie! i tych dobrych rzeczy, ale tych zlych rowniez! tak naprawde bowiem w istanbule minusy przewazaja nad plusami i trzeba byc troche szalonym, zeby zakochac sie w tym miescie. z drugiej strony truizmem jest, ze stambul ma w sobie tak nieodparty urok, ze miliony ludzi uwazaja go za najpiekniejsze miejsce na swiecie! jesli o mnie chodzi, jeszcze bardziej niz widok blekitnego meczetu ujmuja mnie scenki z zycia dalszych dzielnic. dopoki do stambulu nie przyjechali moi rodzice i ewka i dopoki nie zamieszkalismy na tydzien w schronisku na cyplu palacowym (tam gdzie znajduja sie hagia sofia i bletkitny meczet), bylam tam moze ze dwa razy. jak zawsze uciekam od miejsc wypelnionych turystami! zdecydowanie bardziej wole pochodzic na przyklad po jakims bazarze, gdzie owoce sa rownie smaczne, co piekne!
oto kilka rzeczy, dla ktorych czlowiek zdrowy na umysle nie cierpi stambulu:
-nikt tak naprawde nie wie, ile mieszkancow ma stambul. najczesciej mowi sie o 12 milionach, ale najbardziej szokujace dane mowia nawet o 15 milionach mieszkancow! dokladnych danych nie sposob uzyskac z tego wzgledu, ze masa ludzi nie jest nigdzie zarejestrowana. nikt nie wie, o ich istnieniu, bo nikt tak naprawde nie kontroluje olbrzymich slumsow w stambule (tzw. gecekondu). poza tym mowi sie, ze nawet kilka tysiecy ludzi codziennie przybywa do stambulu!! to miasto to prawdziwy zywiol, ktorego zadna wladza w pelni nigdy nie kontrolowala i nie mogla uporzadkowac! to wszystko widac na ulicach. wszedzie jest tlok, a przez centra dzielnic (nie ma chyba jednego glownego centrum mıasta) przewalaja sie takie tlumy, ze na chodniku trzeba sie czasem przepychac lokciami i czekac w kolejce do przejscia dla pieszych! tlok na ulicach jest rowniez na cyplu palacowym, z ta roznica, ze sa tam sami turysci, a nie ma zadnych turkow, z wyjatkiem tych, ktorzy probuja poderwac zagraniczne dziewczyny albo zarobic kase na turystach. tlumy sa rowniez w autobusach, busikach, metrze, kafejkach, restauracjach … na dluzsza mete oczywiscie bardzo to meczy i czasem zaczynam marzyc, zeby ci wszscy ludzie znikneli!

– co sie z tym wiaze, stambul znany jest powszechnie jako totalnie zakorkowane miasto! ulice sa daleko niewystarczajace w stosunku do ilosci samochodow, jaka sie przez nie przetacza, w zwiazku z czym dojazd do pracy, ktory o 6:30 rano zabiera mi okolo godziny, o 7:30 bedzie trwal ponad 3 godziny. najgorszy jest oczywiscie przejazd przez oba mosty, ktore sa wiecznie zakorkowane!! ale kiedy sie juz na nich znajde, wszelka zlosc mi mija. oto wido, jakim codziennie sie ciesze, jadac do pracy:

turkey_bridge_s

jest to tzw. drugi most, czyli most imienia – a jakze! – atatürka. jest troche mniej znany niz most bosforski, bo polozony dalej w strone morza czarnego i niewidoczny z centrum (bosfor wije sie zygzakami, wiec mozna go podziwiac tylko do nastepnego zakretu).

-stambul to wielki, niekonczacy sie moloch, wszedzie jest daleko, wszedzie trzeba przepychac sie autobusami (albo promem – to najtanszy, najszybszy i zdecydowanie najprzyjemniejszy srodek transportu w stambule). z jednego konca miasta na drugi jest 120 km, a przejazd przez cale miasto – biorac pod uwage korki – moze potrwac nieograniczona ilosc czasu! z drugiej strony, stambul polozony jest na wzgorzach, wiec szczegolnie wieczorami, mozna podziwiac naprawde zapierajace dech w piersiach widoki: morze betonu, malenkich domkow ciagnacych sie po horyzont, wieze meczetow, w nocy blyskajace swiatelka okien… wyglada to naprawde niesamowicie! w stambule niestety prawie w ogole nie ma parkow, skwerow, miejsc, gdzie mozna by usiasc w cieniu i odpoczac (jest kilka wyjatkow, ale praktycznie sa one tak zatloczone, ze o odpoczynku i wyciszeniu sie nie ma mowy!). tak naprawde stambul nie jest tez zbyt piekny! wielkie kamiennice, takie same w kazdej dzielnicy nie maja takiego uroku jak np. rzedy domkow z czerwonej cegly w anglii. a jednak cos w tym wszystkim jest, skoro tyle ludzi uwaza stambul za najpiekniejsze miesjce na ziemi! co? nie mam zielonego pojecia!! byc moze sama atmosfera stambulu, ktory tetni zyciem, jest w ciaglym ruchu, caly czas sie zmienia, w ktorym nie mozna sie nudzic. coz z tego, ze izmir jest pieknie polozony na wzgorzach nad morzem egejskim, ze nigdy nie jest tam tak goraco jak w stambule, ze jest tam duzo zieleni, parkow, ze ulice obsadzone sa palmami, skoro…. jest tam tak nudno!

niniejszym wiec otwieram kolejna czesc mojego bloga. po „przygodach macka i karoliny w belfascie” mam ambicje opisac stambul, jako miasto o niesamowitej historii, kulturze, znaczeniu w turcjı, ale takze jako miasto codziennie tetniace zyciem, ktore codziennie mnie zadziwia i zachwyca. drugim tematem przewodnim niech bedzie kuchnia turecka, ktora zachwyca, a czasem zadziwia mnie rownie mocno! po pierwsze, uwielbiam jedzenie i gadanie o jedzeniu, a poza tym, wiem, ze niektorzy uwielbiaja sluchac o najdziwniejszych potrawach i nie moga sie doczekac, kiedy je w koncu wyprobuja (macius, to prztyczek do ciebie!;) ).

p.s. w naglowku, tytul najpiekniejszej piosenki sezen aksu, niesamowitej tureckiej piosenkarki. nie da sie sluchac tej piosenki bez ciarek biegajacych po plecach…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: