o borsukach

po co nam w ogóle ten blog? chcielibyśmy podzielić się wrażeniami i zdjęciami z kilku wspaniałych podróży, jakie mieliśmy szczęście przeżyć. chcielibyśmy opowiedzieć o tych najlepszych książkach, jakie czytamy. ale też po to, żeby zapamiętać i cieszyć się tym, jakie dzieci są małe, zanim urosną. po to, żeby jakoś ogarnąć i skanalizować ten wszechogarniający chaos,... Czytaj dalej →

Wyróżniony wpis

borsuki rozmyślają o czasie i wodzie

zdanie z recenzji zupełnie innej książki jak ulał pasuje do "o czasie i lodzie" andriego snaer magnasona: "jak to możliwe, że szóste wymieranie wywołuje co najwyżej nasze ziewnięcie?" ja też tak mam: czytam kolejne wyliczanki: jak szybko ogrzewa się planeta, z jaką prędkością wycinane są amazońskie lasy, jak szybko wymierają kolejne gatunki zwierząt, ile czasu... Czytaj dalej →

borsuki w sodomie szukają gomory

podróżujemy w poszukiwaniu paradoksów. to najjaśniejsze momenty wszystkich naszych podróży. tak więc kiedy przygotowując się do podróży po izraelu przeczytaliśmy, że na wybrzeżu morza martwego znajduje się góra sodom, która ma 226 metrów POD poziomem morza, nie mogliśmy odmówić sobie tej przyjemności. 🙂 na miejscu okazało się, że jest dużo ciekawiej niż się spodziewaliśmy. góra... Czytaj dalej →

borsuki czytają „widnokrąg” w sandomierzu

Nie wiedziałem wtedy jeszcze nic o Ikarze, lecz gdy się patrzyło ze wzgórza na tę rozciągającą się w dole równinę, aż kusiło, żeby rozpiąć na całą szerokość ręce, zatrzepotać nimi parę razy w powietrzu i wzbić się ponad nią, wyżej i wyżej, i zatoczywszy jedno, drugie koło ponad naszym domem, poszybować aż do Gór Pieprzowych... Czytaj dalej →

fitzcarraldo i kauczukowa gorączka

przed wyjazdem do peru nadrobiłam wreszcie dawno zaległą klasykę, czyli film "fitzcarraldo" wernera herzoga z 1982 r. film był kręcony w iquitos, w którym mieliśmy być za kilka tygodni. akcja rozgrywa się pod koniec XIX w., w czasach kauczukowej gorączki w peru, w czasach niewyobrażalnego bogactwa i niewyobrażalnego okrucieństwa. fitzcarraldo nabywa ostatnią wolną parcelę, z... Czytaj dalej →

borsuki i manaty

niektóre zwierzęta są tak dziwne, że właściwie nie powinny istnieć. na przykład manaty. wyglądają trochę jak duże foki, choć najbliżej spokrewnione są ze ...słoniami. ich wielkie cielska sprawiają wrażenie niezdarnych, ale w wodzie okazują się lekkie i zwinne. należą do rzędu syren, czasem są mylone z krowami morskimi. trzy gatunki manatów żyją na trzech różnych... Czytaj dalej →

amazonia, czyli borsuki na tropie

nie jest łatwo pisać o amazonii. bogactwo tematów przytłacza równie mocno jak bogactwo tamtejszego życia. można pisać o ekologii, można o polityce; można w konwencji zdobywcy nieznanych lądów (jak to przedzieraliśmy się przez gąszcz trujących roślin, a spocone twarze ocieraliśmy skórą jaguara), można w konwencji polskiej (jak ze szwagrem złapaliśmy forfitera). my po prostu opowiemy... Czytaj dalej →

tapiche reserve, czyli borsuki w dżungli

jadąc do peru bardzo chcieliśmy pojechać do amazonii i choć kilka dni spędzić w selwie, czyli amazońskiej dżungli. selwy nie "zwiedza się" samodzielnie. nie można po prostu pojechać przed siebie i wyjść na spacer czy trekking po lesie. na tych terenach nie ma dróg, nie ma ŻADNEJ infrastruktury, a wejście samemu do dżungli oznacza, że... Czytaj dalej →

humboldt

to były piękne czasy. świat był wciąż wielki i pełen tajemnic. na mapach było sporo białych plam, a ludzkość zapałała żądzą poznania i zrozumienia wszystkiego. 250 lat później świat jest maleńki, czas pędzi, wszystkie zjawiska ożywione i nieożywione zostały dogłębnie zbadane, a ludzkość zapałała żądzą samozagłady. alexander von humboldt jest postacią nieco zapomnianą. kiedy żył, ... Czytaj dalej →

farerskie kadry. wyspy, gdzie owce mówią dobranoc.

kiedy przygotowywaliśmy się do wyjazdu na wyspy owcze, blog farerskie kadry był dla nas prawdziwą kopalnią informacji. tych praktycznych (rozkłady autobusów, mapki itp.), ale też mnóstwa ciekawostek historycznych i krajoznawczych. dobre teksty i równie dobre fotografie, co doceniam szczególnie, bo na niemal zawsze pochmurnych wyspach owczych naprawdę nie jest łatwo zrobić dobre zdjęcie. bardzo ucieszyłam... Czytaj dalej →

otchłanie, czyli co można napotkać w głębinach

mam takie zboczenie ze studiów, że po skończonej książce czytam również bibliografię. dzięki temu przypadkiem natknęłam się na książkę claire nouvian pt. "otchłanie", która absolutnie zachwyciła mnie zarówno formą, jak i treścią. jest to trochę album, trochę książka popularnonaukowa, przedstawiająca fenomenalny świat morskich i oceanicznych głębin. kilkanaście rozdziałów zostało napisanych przez naukowców badających różne aspekty... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑